Wiedza

Przejdź dalej

Fundacja Firmy Rodzinne

English

5 października 2016

Ach ta młodzież…

Ach ta młodzież…

JUTRO ZACZYNA SIĘ DZISIAJ

Wszyscy z nas z niepokojem śledzimy bieżące wydarzenia w Europie i na świecie, tempo zmian jest tak duże, że trudno nam nadążyć za tym co przynosi „dzisiaj”. Tymczasem żeby przetrwać w biznesie na pokolenia potrzebna jest nam również perspektywa „jutra”. Przyszłość to oczywiście wielki znak zapytania…

Są jednak pewne nieuniknione trendy: społeczne, geopolityczne, demograficzne, które pozwalają poczynić pewne przewidywania.

Wiemy już dzisiaj, że przyszłość:

  • to praca dla i z ludźmi w wieku podeszłym,
  • to postępująca robotyzacja i dynamiczny rozwój technologii,
  • to praca z nowym pokoleniem millenialsów,
  • to – w końcu – firma, która posiada zupełnie inne kompetencje, określane dzisiaj jako kompetencje przyszłości.

Większość przedsiębiorców rodzinnych myśli o sukcesji, a więc już dzisiaj rozważa przyszłość swojego dziecka, jakim jest firma, oraz scenariusze, które muszą uwzględnić nieuniknione wyzwania, jakie niesie przyszłość. Chociaż w teorii wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że zmiana puka do naszych drzwi w rzeczywistości bardzo nam trudno uporać się nam z tym, co nowe, inne, nieoswojone.

O TYM SIĘ MÓWI…

Kontakty z właścicielami firm to przede wszystkim nieformalne spotkania, wypełnione szczerymi rozmowami. Rozmawia się o wszystkim. Tematy związane z prowadzeniem firmy przeplatają się z równie ważnymi wątkami rodzinnymi, oglądaniem zdjęć nowonarodzonych wnucząt, dygresjami na temat wakacji czy też pasji, na które nareszcie można wygospodarować czas.

W tym natłoku informacji jest jeden temat, który zaczyna się powtarzać jak refren:

„ci młodzi pracownicy są jacyś inni”
„są roszczeniowi”
„nie zależy im na karierze”
„zaczynają rozmowę na temat pracy od pytania, czy firma opłaci im kartę fitness”
„nie potrafią żyć bez internetu i telefonu”

Nie brzmi to dobrze, a na pewno nie wytrzymuje porównania z naszym pokoleniem, które 25 lat temu zakładało firmy.

My byliśmy inni, ambitni, pracowitsi, zgłodniali sukcesu, nam się chciało…

CI MŁODZI SĄ JACYŚ INNI…..

Kim jest ten młody pracownik? Jak oswoić „kosmitę” z pokolenia millenialsów?

Zacznijmy tę opowieść od początku. Millenials to osoba, która urodziła się pomiędzy 1980 – 2000 rokiem. Może więc mieć dzisiaj 36 lat i być już u szczytu kariery lub też zaledwie 16 lat i dopiero rozmyślać nad tym czym się zajmie w przyszłości. To ktoś, kto wyrastał i kształcił się w wolnej Polsce. Kto przywykł do otwartego świata i możliwości podróżowania. Millenials, określany inaczej jako przedstawiciel pokolenia Y, zna swoją wartość, oswoił nowinki techniczne, ze swobodą korzysta z mediów cyfrowych, przynależy do generacji, która uznawana jest za zuchwałą i otwartą na nowe wyzwania (za Wikipedią).

Millenialsi to generacja, którą ukształtowała rzeczywistość zupełnie odmienna od naszej. Są zatem różni od nas – pokolenia X.

Millenials wzrasta w atmosferze względnego dobrostanu, jest oczkiem w głowie swoich zapracowanych rodziców. Mógł uczyć się i rozwijać swoje kompetencje bez ograniczeń, zna przynajmniej jeden język obcy, który pozwala mu na dobrą komunikację i budowanie relacji na całym świecie. Jego rodzice ciężko pracowali na to, by niczego mu nie brakowało.

Ma poczucie, że wzrastał w społeczeństwie, które się starzeje. Widzi, że starość to choroby: nowotwory, nadciśnienie, cukrzyca i wie, że wiele z nich wynika ze stylu życia, jaki prowadzili jego dziadkowie i rodzice.

To osoba, dla której zupełnie oczywista jest nowa rola kobiety: która pracuje, robi karierę, wychowuje dzieci i ma prawa do „swych praw”.

To młody człowiek, który mieszka w mieście, a wieś zna tylko z wycieczek szkolnych i wakacji w dzieciństwie.

Millenials wie, że świat jest przed nim otwarty, że może on pracować wszędzie, nie tylko w Europie. Jest ruchliwy i elastyczny, poszukuje pracodawcy na całym świecie, gdyż nie ma problemu z pracą na odległość, nie przeszkadza mu również fakt kontaktowania się z własnym szefem o 3 nad ranem.

To w końcu osoba świadoma wielkich zagrożeń, która podróżując po świecie była świadkiem wielkiej niesprawiedliwości społecznej, biedy i degradacji środowiska. Dla niej wizja ziemi zasypanej przez plastikowe śmieci już jest faktem.

Ta właśnie ta rzeczywistość i oczywiście my rodzice z pokolenia X, ambitni, pracowici, oddani naszym firmom dla dobra naszych dzieci, wydała na świat millenialsów.

ffr

CZEGO PRAGNĄ MILLENIALSI…?

Ideałem pracy, której poszukuje miellenials jest zajęcie, które sprawia mu przyjemność, najlepiej by było zbudowane na jego pasji, nie koniecznie na wykształceniu.

Millenials poszukuje pracy w zespole, w którym znajdzie przestrzeń na realizację swoich pomysłów i – co ważniejsze – na rozwój swoich umiejętności.

Od przełożonych oczekuje częstej informacji zwrotnej i wskazówek, jak może rozwijać swoje mocne strony i talenty.

Ten młody człowiek nie chce wprowadzać sztucznych podziałów na życie osobiste i zawodowe dla niego życie, to spójna całość.

Dlatego za oczywiste uważa warunki w miejscu pracy, które pozwolą mu na zdrowe odżywianie, trening jogi lub uważności. Dla niego to równie ważny jak praca element życia. Ceni sobie pracodawcę, który wita go jabłkiem, dobrze wyposażył kuchnię i przewidział miejsce na terenie firmy, gdzie można bezpiecznie zostawić rower.

Millenials marzy o pracy w firmie, która ma „prawdziwą misję społeczną”, dzięki której będzie zmieniał świat na lepsze.

Osoba z pokolenia Y nie szuka pracy na całe życie, a nawet dekadę, ona szuka tematu. Krótka perspektywa czasowa i niecierpliwość jest przyczyną projektowego podejścia do pracy i życia. Wszystko jest projektem, który ma swój początek, dynamikę i przewidywalny koniec. Projekt jest gwarancją nauki nowych umiejętności, doświadczania różnych ról zespołowych i – co najważniejsze – zmienności.

Millenials niezależnie od pracy zawodowej poszukuje przestrzeni na własne niezależne projekty, które pozwolą mu na twórczość własną, która zaowocuje zapewne udanym start-upem.

To ktoś kto całym sobą manifestuje wolność, nosi trampki do garnituru, pracuje w zwariowanych biurach, które są położone blisko siłowni. Chce w każdej chwili móc wyjść z biura trzymając w ręku kubek z dobrą kawą z plantacji, które przestrzegają reguły sprawiedliwego handlu.

INSTRUKCJA OBSŁUGI MILLENIALSÓW

Słuchajcie, a usłyszycie, patrzcie, a zobaczycie, to co było dobre dla nas nie sprawdza się w przypadku nowej fali pokolenia, to co nas motywowało nie jest dla nich atrakcyjne. Uszanujcie ich silną potrzebę wolności, przecież pracę można wykonać w domu, w biurze lub na hamaku w Indonezji. Rozliczajcie ich nie z czasu i sposobu, ale efektów zadania.

Uruchomcie ciekawość, zapytajcie o to, co ich kręci, jakie mają pasje, jak spędzają wolny czas, jakie sporty odkryli dla siebie. Znajdźcie most pomiędzy tym kawałkiem życia pracownika, a celem i zadaniem, które im powierzycie.

Dbajcie o serdeczne relacje i o to by atmosfera w zespołach, w których pracują była dobra, oparta na współpracy, a nie konkurencji.

Delegujcie im zadania kreatywne, ciekawe, które pozwolą im się rozwijać, dzielcie się hojnie i na bieżąco informacją zwrotną, nie czekajcie na rozmowę oceniającą, która będzie miała miejsce za 6 miesięcy. Pokażcie, że praca wciąż sprawia Wam frajdę, uczcie się od millenialsów, przecież są ekspertami i przewodnikami dla naszego pokolenia po świecie komunikacji internetowej.

Chcecie być szefami – ok, ale to co zadziała w tej relacji to szef mentor – dobry nauczyciel lub wspierający coach, który najpierw zapyta, a potem poświęci czas na poszukiwanie wspólnych rozwiązań.

Pracujcie na talentach i mocnych stronach pracownika.

Zaangażujcie młodych pracowników w budowanie środowiska firmy, które dba o zdrowie i dobrostan pracowników, uruchamia działania ekologiczne i dobroczynne.

Pozwólcie im na korzystanie z internetu i telefonu w pracy. Przecież i tak to robią. Zaangażujcie się w wymianę aplikacji – również tych, które wspierających zdrowie i wellness.

W CZYM SĄ LEPSI OD NAS?

Dane opublikowane przez instytut Gallupa w USA zdecydowanie wskazują na to, że to zdrowsze pokolenie, otyłość jest o 12 % rzadsza w porównaniu z naszym pokoleniem X. Już dzisiaj wiadomo, że cukrzyca występuje rzadziej u przedstawicieli tego pokolenia. To pozwoli na gigantyczne oszczędności środków przeznaczonych na leczenie powikłań otyłości. A więc wszystkim nam się opłaca. Wiadomo, że to właśnie oni propagują pracę w środowisku przyjaznym dla zdrowia i zdrowych relacji, są ambasadorami tzw. zdrowych zachowań lifestylowych.

Również w tej kwestii okazało się, że ta generacja ma rację.

Pracując w Fundacji osobiście doświadczam różnic międzypokoleniowych. Pracuję z ludźmi, którzy są w wieku moich dzieci. Codziennie odkrywam ile się mogę od nich nauczyć. Zbudowaliśmy pomiędzy sobą zdrowy transfer umiejętności wiedzy i doświadczeń i mam wrażenie, że to uczciwa i symetryczna wymiana. Oni świetnie znają się na internecie i mediach społecznościowych, a ja pomagam im tworzyć treści. Oni wiedzą, jak je wyrazić w kilku językach, ja pomagam im w tym, by angażowali się w zadania, które przynoszą im frajdę. Dużo ze sobą rozmawiamy i dzięki temu uczymy się siebie nawzajem.

RECEPTA NA SZCZĘŚCIE

Właśnie ukazały się wyniki trwających 75 lat badań prowadzonych przez naukowców z Harvardu, którzy poszukiwali odpowiedzi na pytanie co sprawia, że czujemy się zdrowi i szczęśliwi idąc przez życie.

Odpowiedź okazała się zaskakująco prosta i oczywista – kluczem do szczęścia i zdrowia są dobre relacje z ludźmi.

CZYŻBY MILLENIALSI MIELI LEPSZĄ INTUICJĘ W TEJ SPRAWIE?

Na zadane im pytanie jakie są ich najważniejsze cele życiowe ponad 80 procent odpowiedziało, że najważniejsze są dla nich pieniądze, 50 procent z nich uznało również, że kolejnym ważnym celem jest sława.

Jak widać każde pokolenie ma swoją lekcję do odrobienia.

Pozostań
z nami w kontakcie

Zapisz się do newslettera!