Wiedza

Fundacja Firmy Rodzinne

Powrót

English

11 grudnia 2018

Early Warning Europe – sukces pracy organicznej

Early Warning Europe  – sukces pracy organicznej

Przedsiębiorca, Konsultant i Mentor to najważniejsze „figury” Early Warning Europe,  jednak  by ten „trójkąt wzajemnej pomocy” mógł się spotkać i wspólnie doprowadzić do uzdrowienia firmy, wiele musi się po drodze wydarzyć. Poznajcie aktorów drugiego planu oraz kulisy EWE.

Doskonałe przygotowanie osób zaangażowanych w niesienie pomocy przedsiębiorcom w kłopotach to efekt organicznej i mało widocznej pracy zespołu realizującego działanie Early Warning Europe (EWE). Za wszystkim stoją ludzie. Zanim konsultanci i mentorzy pojawili się w projekcie, ktoś musiał ich zrekrutować, a potem przeszkolić. Od początku projektu, czyli od grudnia 2016 r. odbyło się już osiem spotkań szkoleniowych dla mentorów i dziewięć spotkań networkingowych dla wszystkich pracujących w projekcie.

Dzięki tym spotkaniom możliwe jest przekazanie wiedzy i umiejętności niezbędnych do niesienia pomocy, ale to tylko jedna strona medalu. Druga jest taka, że te spotkania pozwalają nam poznać osobiście każdą z osób pragnących być mentorem w projekcie. Z jednej strony spotkania mają charakter szkoleniowo-warsztatowy, zapraszamy na nie zagranicznych ekspertów, którzy od lat realizują podobne działania za granicą, a z drugiej – czerpiąc z tych doświadczeń stworzyliśmy autorskie rozwiązania związane ze szkoleniem mentorów i prowadzeniem procesu mentoringu. Widzimy, że dzięki tym szkoleniom mentorzy zyskują dużą samodzielność i potrafią przejmować inicjatywę, tworzyć nawet małe zespoły – wszystko z myślą o niesieniu pomocy przedsiębiorcom, którzy popadli w kłopoty.

To niewidoczne z zewnątrz działanie związane z jednoczesnym budowaniem podstaw merytorycznych osób pracujących w projekcie oraz tworzenie między nimi autentycznych relacji jest naszym zdaniem podstawą dotychczasowego sukcesu EWE w Polsce. To dzięki niemu możliwy jest doskonały dobór osób do pomocy poszczególnym przedsiębiorcom zgłaszającym się do PARP z prośbą o wsparcie w ramach projektu. Nie dość, że znamy wszystkich osobiście, to dla pewności mamy przeprowadzoną diagnozę typu osobowości, aby mieć pewność, że temperamenty przedsiębiorcy oraz wspierających go konsultanta i mentora będą zgodne.

Koniecznie trzeba zaznaczyć, że wszystko robimy w zgodzie z zasadami komunikacji bez przemocy. Każdy nasz wybór jest propozycją, a nie nakazem. Proponujemy przedsiębiorcom konsultantów i mentorów, ale zanim współpraca między nimi się rozpocznie – każda ze stron musi zaakceptować naszą propozycję.

Przy tym wszystkim trzeba pamiętać, że mentorzy pracujący w projekcie są wolontariuszami – za swoją pracę związaną z pomocą innym nie pobierają żadnego wynagrodzenia. I to zasługuje na ogromny szacunek. Jednak nie mogliby być w pełni zaangażowani, gdyby nie czerpali z tego własnych korzyści. Poza ogromną satysfakcją płynącą z tego, że niejednokrotnie ratują biznes swoich podopiecznych przed upadkiem, mentorzy – jak sami przyznają – mają możliwość przepracowania swojego doświadczenia przez szereg różnych sytuacji i problemów, aby wyciągać z nich później wnioski dla następnych mentee (tak, z angielskiego nazywa się podopieczny mentora), ale również dla własnej działalności. W ten sposób mogą tworzyć coraz lepsze rozwiązania powszechnie istniejących obecnie problemów.

Warto mieć na uwadze, że ogromna większość mentorów to także przedsiębiorcy, co budzi nasze ogromne uznanie, bo wiemy, jak trudno jest znaleźć czas na ogarnięcie wszystkich własnych spraw, a co dopiero zajmować się jeszcze wsparciem innego biznesu.

Dotychczasowe efekty projektu EWE w Polsce, czyli łącznie 351 firm, którym udzielono pomocy, 78 zrekrutowanych mentorów, którzy przeprowadzili już ponad 100 procesów mentoringu, a przede wszystkim ogromne zaangażowanie wszystkich działającym w projekcie pozwala sądzić, że marzenie Fundacji Firmy Rodzinne ma wielkie szanse na spełnienie. A tym marzeniem jest powstanie sieci pomocy, której żywotność przekroczy granice wyznaczone założeniami projektu i będzie funkcjonować nawet po jego zamknięciu i rozliczeniu przez instytucję finansującą, czyli EASME (Europejską Agencję na rzecz Małych i Średnich Przedsiębiorstw). Mamy ogromną nadzieję, że zespół, który stworzyliśmy i cały czas tworzymy, będzie nadal ze sobą współpracował i wspierał się nawzajem. Widzimy w tym dalszą perspektywę i wierzymy, że taka społeczność może pozostać otwarta, aby kolejne osoby chętne do pomocy innym mogły do nas dołączyć.

Chcę podkreślić także wartość tandemu PARP-FFR, co jest dość niecodziennym połączeniem, ale komplementarność naszych atutów jest z pewnością jedną z przyczyn sukcesu, jakiego jesteśmy świadkami w Polsce. PARP jako partner projektu daje ogromną przewagę instytucjonalną, zaplecze logistyczne, rozwiązania systemowe i dostęp do zasobów, jakimi nie dysponuje żaden inny podmiot w kraju. Bez PARP nie byłoby możliwe wysłanie informacji o Early Warning Europe do 450 tys. przedsiębiorców prowadzących działalność na podstawie wpisu do CEiDG. Nikt inny nie ma takiej bazy.

Z kolei my – Fundacja Firmy Rodzinne, wnosimy do projektu dynamizm, lekkość, zwinność i indywidualne podejście – tam, gdzie są one potrzebne. Dzięki temu równoważymy się nawzajem z PARP i możemy działać z taką mocą i zaangażowaniem.

Bo bez wątpienia kochamy ten projekt – po obu stronach – zarówno w PARP, jak i w FFR. Bez tego nie udałoby się zrobić tego, co zrobiliśmy. Na koniec chcę bowiem podkreślić nasze podejście do przedsiębiorców, którzy potrzebują pomocy. Okazuje się bowiem, że nie zgłaszają się oni po pomoc „z ogłoszenia”, ale co najmniej z polecenia – jak w przypadku opisanym na kolejnych stronach biuletynu. Natomiast największa część z nich zgłasza się o tym, jak już wejdą w pierwszą interakcję z projektem, najczęściej po wydarzeniu, na którym pojawiamy się, aby opowiadać o EWE. Aby dotrzeć do przedsiębiorców byliśmy na 36 spotkaniach, podczas których wysłuchało nas łącznie prawie 15 tys. osób. A to wszystko przy zespole Fundacji Firmy Rodzinne, który liczy zaledwie 4 osoby, w tym jedna księgowa.

Ale dzięki temu do EWE zgłaszają się odpowiedni przedsiębiorcy – tacy, którzy nie tylko potrzebują pomocy, ale mają też w sobie gotowość do walki o swoje, o przetrwanie firmy. Bez tego żaden sukces nie byłby możliwy.

Eleni Tzoka-Stecka

koordynator projektów, odpowiedzialna za rozwój mentorów Early Warning Europe

Pozostań
z nami w kontakcie

Zapisz się do newslettera!

Firmy średniej wielkości – zwycięzcy 35-letniej sztafety wolnej przedsiębiorczości

You have successfully subscribed to the newsletter

Wystąpił błąd :( Spróbuj ponownie

Wyrażam zgodzę na przetwarzanie moich danych przez Fundację Firm Rodzinnych w celach statystycznych i marketingowych.