Wiedza

Przejdź dalej

Fundacja Firmy Rodzinne

English

22 października 2018

Nazywajmy rzeczy po imieniu

Early Warning Europe to szeroko zakrojone działania mające na celu pomóc przedsiębiorcom, którzy znaleźli się w tarapatach, w oparciu o działania mentorskie. O tym jak wdrożenie w takie działania wygląda, w prezentowanej obecnie serii wywiadów opowiada nam Krzysztof Kasperuk, jeden z mentorów zaangażowanych w inicjatywę.

Mentor w momencie spotkania z osobą, której ma pomóc, często zmaga się z obawami, o których mówi w wywiadzie Krzysztof. Głównym problemem jest obawa o dopasowanie, ale i o akceptację – znalezienie wspólnej płaszczyzny porozumienia i komunikacji, czyli tzw. „chemii pomocowej”.

Jednakże łatwość w porozumieniu się nie zależy tu wyłącznie od mentora, lecz także od przedsiębiorcy, któremu pomoc jest oferowana – czyli w nazewnictwie projektowym: „Mentee”. Bardzo istotne jest szybkie znalezienie nici porozumienia, by żadne trudności w komunikacji czy też brak zaufania nie ograniczały tempa diagnozy problemów i generowania rozwiązań oraz pomysłów wdrożeń.

Problemy, jak mówi Kasperuk – należy nazywać „po imieniu” i definiować wprost, ponieważ jest to pierwszy krok na drodze ku ich rozwiązaniu. W przypadku firmy, o której opowiada, właścicielka szybko przeszła do konkretów, co w istotny sposób przyspieszyło wdrożenie mentoringu.

Przedsiębiorca otrzymujący pomoc w działaniu mentorskim powinien pamiętać, że rozmawia z osobą doświadczoną w podobnych sytuacjach, więc bezpośrednie określenie i zdefiniowanie obszarów problematycznych, pomoże mentorowi w szybszym zaproponowaniu rozwiązań. Dzięki takiemu podejściu wspólnie z mentorem można od razu rozpocząć pracę prowadzącą do wdrożenia odpowiednich działań.

Fundacja Firmy Rodzinne

Pozostań
z nami w kontakcie

Zapisz się do newslettera!