Biuro prasowe

Fundacja Firmy Rodzinne

Nowe prawo UE to szansa na wspólne zasady dla wszystkich przedsiębiorców w Europie i na uratowanie w Polsce min. 100 tys. miejsc pracy rocznie

10 czerwca 2019

Informacja prasowa, Poznań 10.06.2019

Dzięki dyrektywie unijnej w sprawie ram restrukturyzacji zapobiegawczej możliwe będzie uratowanie wielu tysięcy miejsc pracy, które znikają w Polsce każdego roku wraz z zamykanymi przedsiębiorstwami. Dokument przyjęty w piątek przez Radę Europejską nakłada na Polskę i inne kraje członkowskie obowiązek implementacji w ciągu dwóch lat rozwiązań, które od 2016 r. wdrażane są przez poznańską Fundację Firmy Rodzinne oraz PARP w ramach programu Early Warning Europe.

Dzięki Early Warning Europe (EWE) bezpłatną pomocą objęto do dzisiaj 660 firm, których właściciele zgłosili się do programu. Na mocy nowej dyrektywy każde z państw członkowskich będzie musiało wprowadzić u siebie podobny system bezpłatnego lub niskopłatnego doradztwa dla przedsiębiorców przeżywających trudności.

Efekty działania międzynarodowego projektu EWE są znaczące, ale to tylko kropla w morzu potrzeb. Co roku w Polsce zamykanych jest ok. 200 tys. firm o różnych formach prawnych. Gdyby uchronić przed zamknięciem choćby co czwartą z nich, to nawet przy ostrożnym założeniu, że oprócz właściciela pracuje tam tylko jeden pracownik, i tak ratowalibyśmy rocznie 100 tys. miejsc pracy.

Dla firm, które są jeszcze na wczesnym etapie kryzysu stworzona jest sieć mentorów-wolontariuszy. Dla tych z głębszymi kłopotami – otwiera się nowa szansa w postaci restrukturyzacji zapobiegawczej – tańszej i prostszej aniżeli dotychczas zapewniana polskimi przepisami. Istnieje ogromna szansa, że zamiast kilkudziesięciu tysięcy, koszty procesu restrukturyzacji zamkną się w kilkunastu tysiącach złotych.

Duński rodowód projektu

Zastanawiające może być skąd w międzynarodowej inicjatywie znalazła się organizacja pozarządowa działająca na rzecz firm rodzinnych. Wynika to z analizy danych o korzystających z pomocy w Danii. Okazało się bowiem, że ponad 70% aplikacji do programu pomocy pochodziło od firm rodzinnych. Mając to na względzie, Europejska Agencja ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw (EASME), będąca agendą Komisji Europejskiej w Brukseli, powołując do życia projekt bazujący na duńskich doświadczeniach, zaprosiła do konsorcjum wykonawców dynamiczną i sprawnie działającą poznańską fundację.

Dodatkowo – dzięki wieloletniej pracy fundacji z przedsiębiorcami możliwa była rekrutacja mentorów z największym doświadczeniem biznesowym (również w pokonywaniu kryzysów). Pierwsza grupa mentorów powstała dzięki zaangażowaniu poznańskich przedsiębiorców.

Polski NGO uczy Europę mentoringu

Pomoc w ramach EWE składa się z kilku etapów, a na każdym zachowana jest wyjątkowa dbałość o dyskrecję. Najbardziej zaawansowany etap – do którego kwalifikowana jest średnio co trzecia firma – to praca z mentorem. Obecnie w Polsce działa sieć 100 aktywnych mentorów, którzy zostali zrekrutowani i przeszkoleni według autorskiego programu stworzonego w Fundacji Firmy Rodzinne. Jego skuteczność i nowatorski charakter docenili partnerzy z innych państw biorących udział w programie (Grecja, Hiszpania, Włochy – kraje pilotażowe; Belgia, Dania, Niemcy – kraje mentorskie).

Siostrzane organizacje pozarządowe, z którymi współpracujemy w projekcie Early Warning Europe, uznały, że nasz system rekrutacji, szkolenia i rozwoju mentorów jest efektywny i można go implementować z powodzeniem w innych krajach – mówi Katarzyna Gierczak Grupińska prezes Fundacji Firmy Rodzinne, koordynującej sieć mentorów w Polsce. — Nowatorskim elementem, niespotykanym do tej pory w podobnych działaniach, jest kompleksowe podejście do przedsiębiorcy. Dotychczasowe inicjatywy pomocowe skupiały się na twardych elementach biznesowych, tymczasem my dołożyliśmy do tego komponent psychologiczny i uczymy przyszłych mentorów, jak wejść w dobrą relację z człowiekiem, który doświadczył bólu porażki lub przeżywa kłopoty, z którymi nie jest w stanie uporać się sam – wyjaśnia.

W Fundacji Firmy Rodzinne powstał dokument dotyczący budowania struktur mentoringu, który będzie dla organizacji w innych państwach swoistym podręcznikiem wprowadzania systemu i zarządzania siecią mentorów. Procedury są przećwiczone na sześciu grupach mentorów i zostały dokładnie opisane z korzyścią dla państw wdrażających dyrektywę EU.

Polska jest więc dobrze przygotowana pod względem praktycznym do wprowadzania w życie przepisów dyrektywy. To jednak nie wszystko, o czym mowa w dyrektywie. Oprócz rozwiązań wczesnego ostrzegania, wprowadza ona również obowiązek stworzenia przez wszystki państwa członkowskie mechanizmów zwiększenia dostępności do postępowania restrukturyzacyjnego.

Restrukturyzacja bez licencjonowanego doradcy

Wprawdzie przepisy nie zabraniają małym i średnim podmiotom korzystania z postępowania restrukturyzacyjnego poza sądem, to jednak koszty z tym związane praktycznie tę możliwość im odbierają.

Zgodnie z polskimi przepisami postępowanie restrukturyzacyjne już obecnie może odbywać się prawie w całości poza sądem, natomiast jest ono wciąż zbyt drogie i zbyt skomplikowane dla małych i średnich przedsiębiorstw. Wymagany jest bowiem udział licencjonowanego doradcy restrukturyzacyjnego oraz przygotowanie obszernej dokumentacji finansowej. Wymagania z tym związane nie zawsze odzwierciedlają potrzeby wynikające z aktualnej sytuacji danej firmy – wyjaśnia dr Patryk Filipiak, Mentor Early Warning Europe i doradca restrukturyzacyjny. — Sugerowane w dyrektywie udostępnienie w internecie wzorów dokumentów, a także ścieżka składania wniosków online, które być może już wkrótce zostaną wprowadzone na mocy dyrektywy, dają szansę na znaczące ograniczenie kosztów postępowania. Być może nawet do kilku-, kilkunastu tysięcy złotych. W tej chwili należy liczyć się z łącznym kosztem nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za cały proces – mówi mecenas.

Ograniczenie kosztów to zresztą nie jedyna korzyść wprowadzana nowym prawem. Istotna będzie też większa ochrona przed windykacją na etapie pozasądowych negocjacji z wierzycielami.

Banki i inni wierzyciele hipoteczni będą zrównani ze wszystkimi wierzycielami, w tym sensie, że będą musiały uczestniczyć w postępowaniu i głosować za przyjęciem lub odrzuceniem układu zaproponowanego przez restrukturyzowane przedsiębiorstwo. Nie będą mogły windykować w trakcie postępowania. W praktyce oznacza to, że bank będzie musiał podjąć decyzję – tak lub nie, ze wszystkimi tego konsekwencjami – i nie wystarczy, że będzie trzymał się z boku procesu. Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której mimo sukcesu w postaci układu ze wszystkimi innymi wierzycielami, bank przejmuje nieruchomość, na której firma restrukturyzowana prowadzi działalność.

Praktyka gotowa, czekamy na prawo

Uczestnictwo w programie Early Warning Europe dostarczyło Polsce wiele doświadczenia, które może zaprocentować w przyszłości, przy wprowadzaniu prawa, do którego zobowiązuje nas dyrektywa

Jesteśmy gotowi kontynuować naszą pracę i podzielić się wiedzą o tworzeniu sprawnej sieci mentorskiej. Zgodnie z przepisami dyrektywy, pomoc musi być świadczona na poziomie centralnym i regionalnym, więc zachęcamy inne organizacje pozarządowe i zrzeszające przedsiębiorców do współpracy – zapowiada Eleni Tzoka-Stecka, koordynatorka rozwoju mentorów w Polsce.

Utrzymanie wiedzy w organizacjach jest kluczowe w kontekście rozwoju gospodarczego kraju, dlatego tak ważne jest, aby przedsiębiorca, który przez wiele lat budował firmę z sukcesem w czasie trudności nie zostawał zupełnie sam.

Jestem przekonana, że wspólnym wysiłkiem jesteśmy w stanie wspierać utrzymanie know-how i miejsc pracy w istniejących od dawna firmach, których w nowo zakładanych przedsiębiorstwach nie odbuduje się tak szybko. Bardzo się cieszę, że możemy być częścią działań, które przyczynią się do lepszej – w co głęboko wierzę – przyszłości małych, średnich, prywatnych przedsiębiorstw nie tylko w Polsce – podsumowuje Katarzyna Gierczak-Grupińska.

Zaskakująca większość firm założonych w 1989 roku jest dziś aktywna

30 maja 2019

Informacja prasowa, Poznań 30 maja 2019 r.

Blisko 60% firm prywatnych założonych w 1989 roku funkcjonuje z powodzeniem do dziś, jak wynika z analizy Fundacji Firmy Rodzinne. Biorąc pod uwagę, ile przedsiębiorstw jest zamykanych w ostatnich latach – dalsza aktywność pierwszych przedsiębiorców wolnej Polski jest dowodem ich wyjątkowej determinacji.

Według zestawienia opracowanego na zlecenie Fundacji Firmy Rodzinne przez Bisnode, największego w Europie dostawcy danych i analiz, w dniu dzisiejszym aktywnych na rynku jest 15.376 firm prywatnych, czyli dokładnie 59,18% spośród ogółu 25.980 zarejestrowanych w 1989 roku podmiotów gospodarczych (wyłączając z tego firmy z kapitałem państwowym).

To zaskakujący wynik, biorąc pod uwagę ogromną liczbę firm zamykanych każdego roku. Tylko w 2018 r. zamknięto 197 tys. działalności gospodarczych osób fizycznych i ponad 13 tys. spółek, jak wynika z danych publikowanych przez portal Przeswietl.pl. To znaczy, że w zeszłym roku zamknięto 8 razy więcej firm niż w ogóle założono w roku transformacji gospodarczej.

Firmy założone z pasji do pracy

— Założyciele pierwszych polskich firm z okresu transformacji gospodarczej powinni być z siebie dumni, a młodszym pokoleniom przedsiębiorców stawiani za wzór do naśladowania – mówi Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne, która zleciła badanie. — Właściciele i zarządzający w 30-letnich firmach mają na swoim koncie niewyobrażalny wręcz wysiłek i jako społeczeństwo musimy sobie to uzmysłowić. Założyli firmy najczęściej z pasji do swojej pracy, wierząc w to, że rynek wyposzczony socjalizmem będzie chłonąć jej owoce – mówi szefowa poznańskiej fundacji.

Faktycznie – za wyjątkiem firm, które powstały z wcześniej istniejących zakładów rzemieślniczych, na które władza komunistyczna wydawała pozwolenia, nie było doświadczeń, na których można by się oprzeć przy zakładaniu działalności.

Podkreślam to zawsze podczas międzynarodowych spotkań firm rodzinnych – polscy przedsiębiorcy w ogromnej większości nie mieli dziadków, których można zapytać, jak zarządza się firmą. Musieli wszystko wymyślić sami – zwraca uwagę Katarzyna Gierczak Grupińska. – Historia nas nie rozpieszczała, a determinacja naszych przedsiębiorców jest widoczna w wielu branżach na całym świecie -dodaje.

Mimo dziedzictwa peerelowskiej propagandy skierowanej przeciwko „prywaciarzom“, pokazali oni, że przedsiębiorcom można ufać. Według wyników badań prezentowanych w raportach z serii „Polacy o firmach rodzinnych“ rodzinny przedsiębiorca cieszy się wysokim lub bardzo wysokim zaufaniem ze strony 43%, a przedsiębiorca indywidualny – 34% Polaków.

W tych samych raportach znajdziemy również informację, że poczucie osobistego zaangażowania właściciela firmy w zapewnienie jakości produktów i usług jest jednym z dwóch najważniejszych motywatorów do zakupu.

Wolność ma swoją cenę

Przedsiębiorcy niejednokrotnie podkreślają, że niezależność jest dla nich ogromną wartością. Trzeba mierzyć się jednak z szeregiem wyzwań, z jakich prawie nikt nie zdaje sobie sprawy w momencie zakładania firmy. Nie wszyscy dzisiaj potrafią im sprostać, czego potwierdzeniem niewątpliwie jest liczba firm zamykanych każdego roku. Respondenci badania „Polacy o firmach rodzinnych“ w 2017 roku zostali zapytani o winowajców odpowiedzialnych za kłopoty prowadzące do upadku przedsiębiorstw. Na czele tej niechlubnej listy znalazły się urzędy skarbowe (43,6%) oraz ZUS (36,2%).

Najwięcej kłopotów dla przedsiębiorców generuje jednak najprawdopodobniej niestabilne prawo. W oparciu o dane, na podstawie których firma doradczo-audytorska Grant Thornton opracowuje coroczny raport Barometr Prawa, zespół Fundacji Firmy Rodzinne wyliczył, że w ciągu 30 lat od transformacji powstało 6 razy więcej przepisów niż w ponad dwukrotnie dłuższym okresie od odzyskania niepodległości przez Polskę do upadku komunizmu.

Ostatnie 30 lat to bez wątpienia okres ogromnego sukcesu gospodarczego Polski i udział polskich przedsiębiorców w tym sukcesie jest nie do przecenienia. Niestety, jednocześnie te trzy dekady były okresem, w którym na firmy w Polsce nakładane były coraz to nowe obowiązki biurokratyczne oraz z roku na rok coraz bardziej komplikowane były przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej – mówi Dariusz Bednarski, partner zarządzający Departamentem Doradztwa w Grant Thornton. – Co prawda najzdolniejsi przedsiębiorcy będą z powodzeniem rozwijać biznes w każdych warunkach, ale nie zmienia to faktu, że państwo powinno ułatwiać życie firmom, a nie je komplikować – dodaje.

Niestety Polska zajmuje mało zaszczytne czwarte miejsce w rankingu państw, w których biurokracja jest ważną barierą w rozwoju firm. Wyprzedzają nas tylko Indie, Grecja i Włochy.

Długowieczne firmy wyznacznikiem zdrowia gospodarki

 Pobudzanie przedsiębiorczości to jedna sprawa, ale wieloletni rozwój przedsiębiorstw na konkurencyjnym rynku to zupełnie co innego. O ile programów zachęcających do zakładania firm jest całkiem sporo, to wsparcia dla tych dojrzałych, ale przeżywających trudności jest niewiele.

— Przez wiele lat, zarówno w Polsce, jak i w Europie administracja państwowa skupiała się na zachętach dla nowych, początkujących przedsiębiorców, totalnie zapominając o tych, którzy od lat funkcjonują i uczciwie płacą podatki – zwraca uwagę Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne. — Dopiero w czasie kryzysu gospodarczego, 12 lat temu w Danii zauważono, że ratowanie firm w kłopotach ma ogromne znaczenie dla gospodarki, szczególnie w kontekście zachowania istniejących miejsc pracy oraz poszanowania dorobku ludzi, którzy tworzą bogactwo narodowe i stabilność. Decydenci zdali sobie sprawę, że istnieje coś takiego, jak know-how i pamięć organizacji, których nie są w stanie odbudować nowe podmioty po tym, jak upadnie firma działająca przez wiele lat. Jesteśmy dumni, że koordynujemy wdrażanie duńskich mechanizmów na polskim gruncie.

Early Warning Europe – tak nazywa się międzynarodowy projekt związany z bezpośrednim wsparciem przedsiębiorstw w trudnościach. Od swojej premiery jesienią 2016 roku pomógł już blisko 650 podmiotom w Polsce. Duża część z nich trafiła pod skrzydła mentora – osobistego przewodnika wspierającego właściciela w trudnym procesie związanym z wyprowadzaniem firmy na prostą. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej i ma ograniczony horyzont czasowy. Tymczasem niezbędne jest również efektywne działanie lokalne – na poziomie państwa i regionu. Taką potrzebę zauważa również opinia publiczna, bowiem w badaniu „Polacy o firmach rodzinnych“ w 2017 r. aż 63% Polaków opowiedziało się za koniecznością przeznaczenia publicznych pieniędzy na pomoc zagrożonym przedsiębiorstwom w imię utrzymania miejsc pracy. Rząd i ogólnie administracja publiczna powinny zatem więcej uwagi poświęcić tym, którzy przez lata dowiedli swoich kompetencji przedsiębiorczych i widocznie ich docenić, tak jak dzieję się to w rozwiniętych gospodarkach.

 

Zmiana pokoleniowa – ważny moment dla firm

Założyciele 30-letnich przedsiębiorstw zbliżają się do momentu, kiedy będą przekazywać odpowiedzialne funkcje operacyjne swoim następcom. Nieduża część z nich już to zrobiła, ale największa fala zmiany pokoleniowej w Polsce jeszcze przed nami.

— Obserwując jak przebiega transformacja w tych firmach, widzimy, że przywiązanie do liderów i kultury, jaką stworzyli, może być ogromne. I to nie tylko po stronie pracowników, ale również kontrahentów – zwraca uwagę prezes Fundacji Firmy Rodzinne. — Trzeba się do tego uważnie przygotować. Jeśli ktoś nie wie, jak zacząć – niech zacznie od szczerych rozmów z innymi przedsiębiorcami. Wobec całego zamieszania wywołanego nadchodzącą sukcesją w tak wielu firmach na raz, pozytywne jest to, że przedsiębiorcy mogą podzielić się swoimi doświadczeniami wprost. Z myślą o tym stworzyliśmy Kongres Pokoleń. Mam nadzieję gościć na jego tegorocznej edycji znaczące grono 30-letnich firm, które nie tylko będą dzielić się swoim doświadczeniem, ale także wspólnie będą mogły świętować 30 lat wolności gospodarczej – pointuje szefowa Fundacji Firmy Rodzinne.

Już 100 mentorów Early Warning Europe wspiera polskich przedsiębiorców w kłopotach

18 grudnia 2018

Do grona mentorów Early Warning Europe, którzy bezpłatnie pomagają przedsiębiorcom w biznesowych kłopotach, dołączyła właśnie setna osoba. To zresztą nie jedyny sukces ponadnarodowego pilotażowego działania, który równocześnie toczy się u nas w Polsce, w Grecji, Hiszpanii i we Włoszech. Jesteśmy liderami pod względem liczby przedsiębiorców, którzy zgłosili się do programu. Pomoc konsultantów otrzymało dotychczas łącznie 531 firm z sektora MŚP, a 160 z nich otrzymało już wyjątkowe wsparcie mentoringowe – oparte na życiowym doświadczeniu innego przedsiębiorcy. System rozwoju mentorów w Polsce, za który odpowiada Fundacja Firmy Rodzinne stał się również inspiracją dla innych państw.

Polacy o firmach rodzinnych V. Biznes nie tylko dla pieniędzy.

3 października 2018

Tegoroczna, piąta już edycja raportu Polacy o firmach rodzinnych ma tytuł Biznes nie tylko dla pieniędzy i wynika z niego, iż Polacy coraz bardziej cenią przyjazną atmosferę w pracy, nie zaś warunki finansowe. Wnioskiem z raportu jest także informacja, że znak Drzewko Firma Rodzinna, który promuje Fundacja Firmy Rodzinne oraz oznaczone tym symbolem przedsiębiorstwa prowadzone rodzinnie rozpoznaje już 61% Polaków.  

Rodzinność na giełdzie istotnym atutem dla inwestorów

6 lutego 2018

Informacja prasowa, Poznań/Warszawa, 2 lutego 2018

Indeksy giełdowe wyliczane dla papierów wartościowych emitowanych przez firmy rodzinne mają stabilniejszą dynamikę i wyższe wzrosty (nawet o 37 p.proc.) od swoich odpowiedników obejmujących całe rynki. Wśród walorów ujmowanych w indeksie znajdujemy największe z europejskich przedsiębiorstw kontrolowanych przez rodziny. To spółki o kapitalizacji od kilkudziesięciu do ponad 100 mld EUR.

List otwarty do Pani Premier Beaty Szydło

6 listopada 2017

Fundacja zaapelowała do p. Premier Beaty Szydło, by powstrzymała zmiany prawne przyjęte przez Sejm RP w dniach 25-27 października br. Zdaniem Fundacji, wprowadzane regulacje w istotny sposób utrudniają dziedziczenie rodzinnego biznesu z pokolenia na pokolenie, ponieważ odbierają przedsiębiorcom możliwość zaliczania w koszty uzyskania przychodu kosztów związanych z majątkiem odziedziczonego przedsiębiorstwa.

Fundacja Firmy Rodzinne wysłała w tej sprawie list otarty do Pani Premier.

Pozostań
z nami w kontakcie

Zapisz się do newslettera!