Biuro prasowe

Fundacja Firmy Rodzinne

Ponad 1.000 firm w Polsce z dumą komunikuje swój rodzinny charakter

3 marca 2021

Fundacja Firmy Rodzinne ogłosiła, że grono korzystających ze znaku towarowego „Drzewko Firma Rodzinna” liczy już ponad 1.000 przedsiębiorczych rodzin. Znak na przestrzeni lat stał się marką parasolową przedsiębiorstw, które są dumne ze swojej rodzinności i wg badań rozpoznaje go 61% dorosłych Polaków. Fundacja Firmy Rodzinne opiekuje się marką, która dzisiaj jest już dostępna w 28 językach.

Duma, którą wyraża wspólny symbol Drzewka, łączy firmy różnej wielkości. Od mikroprzedsiębiorstw, w których na stałe pracuje wyłącznie właściciel, a rodzina pomaga mu dorywczo, a duża część pracy lub dostaw jest zlecana na zewnątrz, aż po naprawdę duże firmy, zatrudniające po kilka tysięcy pracowników, mające obroty przekraczające miliard złotych. Fundacja Firmy Rodzinne sprawdziła, jak duży potencjał drzemie w tej wyjątkowej grupie 1.000 Firm z Drzewkiem.

Ilu ludzi zatrudniają Firmy z Drzewkiem?

Łączna liczba pracowników, których zatrudniają rodzinne Firmy z Drzewkiem to ponad 45 tys. osób. Największa z firm pod względem liczby pracowników daje pracę prawie 3,2 tyś. osób. Większość Firm z Drzewkiem to mikroprzedsiębiorstwa, które stanowią 57% tej grupy. Natomiast niewiele mniej jest tych zaliczanych do grupy małych i średnich (MŚP), które stanowią odpowiednio 25% i 14%, czyli łącznie 39%.

Duże firmy, czyli takie zatrudniające 250 i więcej pracowników to 4% Firm z Drzewkiem, a w tym gronie jest pięciu gigantów o łącznym zatrudnieniu przekraczającym 1000 osób.

Działalność gospodarcza wypierana przez spółki kapitałowe – świadomie bezpieczniejsza forma dla firm rodzinnych.

W kontekście struktury wielkości firm cieszyć może relatywnie duży udział spółek kapitałowych, jeśli chodzi o strukturę form prawnych Firm z Drzewkiem. Biorąc pod uwagę, że mikrofirmy to aż 57% z nich, ale tylko 40% jest działalnością gospodarczą osoby fizycznej, można sądzić, że profesjonalizacja biznesów postępuje. Co trzecia firma z drzewkiem to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, co dziesiąta to spółka jawna lub komandytowa, a co szesnasta to spółka cywilna.

– Mimo, że formalności związanych z prowadzeniem firmy w formie spółki jest znacznie więcej, to krzepiąca jest informacja, że duży udział wśród Firm z Drzewkiem mają właśnie spółki kapitałowe – zwraca uwagę Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne. – Warto pamiętać o tym, że łatwość prowadzenia firmy jako jednoosobowej działalności gospodarczej niestety nie idzie w parze z łatwością przekazania przedsiębiorstwa następcom, szczególnie w sytuacjach awaryjnych, choroby lub śmierci przedsiębiorcy. Należy pamiętać, że wiele firm rodzinnych jest nadal kierowanych przez swoich założycieli, którzy zaryzykowali na samym początku transformacji ustrojowej i zrealizowali swoje marzenia o własnym biznesie. Zbliżają się Oni do wieku emerytalnego, a czas niezbędny do przygotowania kontrolowanej sukcesji się niemiłosiernie kurczy. Trzeba już teraz myśleć o profesjonalizacji i budowaniu trwałych struktur, w których zespół tworzący firmę jest zaangażowany w proces trudnych zmian. W spółkach jest to łatwiejsze i prawnie bezpieczniejsze – podkreśla.

Obroty na poziomie PKB małego państwa

W 2019 roku Firmy z Drzewkiem wypracowały obroty szacowane na 44,3 mld zł. Opierając się na dostępnych danych, Fundacja Firmy Rodzinne wyliczyła, że średnie obroty w mikroprzedsiębiorstwach z grona Firm z Drzewkiem wyniosły w 2019 roku 3,7 mln zł, w małych: 20,7 mln zł, w średnich: 76,7 mln zł. W dużych firmach średnia przekracza 352 mln zł, natomiast nie jest ona miarodajna, z racji niewielkiej ich reprezentacji w tej grupie.

Największa, biorąc pod uwagę obroty, Firma z Drzewkiem odnotowała w 2019 r. przychody ze sprzedaży w wysokości 1,64 mld zł.

Duma Wielkopolski i Mazowsza

Najwięcej firm korzystających ze znaku Drzewko Firma Rodzinna zgłosiło się do Fundacji Firmy Rodzinne z Mazowsza i Wielkopolski – odpowiednio 226 i 185. Obydwa regiony znacząco odstają od pozostałych województw. Nie powinno to jednak dziwić, wiedząc, że na terenie województwa mazowieckiego jest zarejestrowanych najwięcej firm w Polsce, a Wielkopolska ma pod tym względem zajmuje trzecie miejsce, jednak Poznań jest siedzibą Fundacji Firmy Rodzinne, która w tym roku obchodzi 10-lecie swojej działalności Not For Profit i dumnie rozwija się dalej.

Co daje znak Drzewka

Znak drzewka jest identyfikowany przez klientów w postaci takich wartości jak: Tradycja, Uczciwość i Odpowiedzialność na pokolenia. Sposób stosowania tych wartości i pielęgnowanie ich przez lata określa rodzinę jaka zarządza firmą. Konsumenci chętniej wybierają produkty z firm rodzinnych, ponieważ skojarzenia z odpowiedzialnością za produkt lub usługę są dzisiaj w cenie. Znak towarowy „Drzewko Firma Rodzinna” można otrzymać nieodpłatnie po wypełnieniu formularza na stronie www.drzewko.org. Własnoręczny podpis właściciela pod regulaminem stosowania pieczętuje zaufanie jakie niesie ze sobą marka parasolowa zrzeszająca odpowiedzialne firmy Rodzinne w Polsce.

###

O Fundacji Firmy Rodzinne

Fundacja Firmy Rodzinne to organizacja społeczna, która bezinteresownie wspiera firmy rodzinne, tworząc przestrzeń dla wzajemnej wymiany doświadczeń i integracji środowiska rodzinnych przedsiębiorców.

Co robi? Co tworzy?

Buduje Markę Parasolową Drzewko
dla Firm Rodzinnych. To społeczność ponad 1000 firm aktywnie komunikujących swoją rodzinność i budujących sieć wzajemnych relacji.

www.drzewko.org

Organizuje Spotkania Mentoringowe w firmach rodzinnych. Projektuje i realizuje warsztaty oraz spotkania edukacyjne dla przedsiębiorców . Upowszechnia kulturę pracy przyjazną zdrowiu i działaniom profilaktycznym w ramach projektu Zdrowa Firma Rodzinna. Co jesień organizuje nieoczywiste wydarzenie dla przedsiębiorców, których myślenie wykracza poza granicę jednego pokolenia i kraju. To Międzynarodowy Kongres Pokoleń.

Prowadzi działania międzynarodowe w ramach Early Warning Europe oraz REsc-Ewe w których aktywnie się udziela sieć 120 mentorów EWE. Mentoring wspiera przedsiębiorców w trudnościach.

www.kongrespokolen.pl

Publikuje Raporty: Polacy o Firmach Rodzinnych oraz Kompetencje Przyszłości w Firmach Rodzinnych. www.polacyofirmachrodzinnych.pl

Aktywnie tworzy społeczność Firm Rodzinnych, którym zależy na odpowiedzialnym podejściu do otoczenia – firm, które z coraz większą świadomością podejmują wyzwanie ograniczenia ilości odpadów w prowadzonej działalności. Na każdym kroku podkreśla znaczenie środowiska i konieczność poszanowania Ziemi – tak, aby nadchodzące pokolenia także mogły korzystać z jej dobrodziejstw.

 

Polacy solidarni z przedsiębiorcami w pandemii

21 stycznia 2021

Ponad 70% Polaków deklaruje wsparcie dla przedsiębiorców w pandemii – to najważniejszy wniosek z badań wykonanych dla Fundacji Firmy Rodzinne. W momencie wchodzenia w kolejną fazę obostrzeń, przedsiębiorcy mogą liczyć na 53% Polaków, którzy przyznają, że z solidarności kupują produkty i usługi od swoich ulubionych dostawców. Zdaniem Polaków najwięcej wsparcia potrzebnego jest branży gastronomicznej, turystyce i hotelarstwu, sektorowi kultury i rozrywki, a także urody i kosmetyki. W ramach tarczy branżowej pomoc mają uzyskać prawie wszystkie z wymienionych. Można się natomiast zastanawiać, czy pomoc nadchodząca w styczniu będzie skuteczna na czas, biorąc pod uwagę, że więcej niż 1/4 Polaków obawia się utraty pracy i w niewielkim stopniu zależy to od miejsca zatrudnienia.

Od poniedziałku 28 grudnia mamy do czynienia z tzw. narodową kwarantanną, która wiąże się z przedłużeniem obostrzeń dotyczących wielu branż. Przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność w tych sektorach wyczekują pomocy, o którą już przed świętami można było składać wnioski – mowa o dofinansowaniach wynagrodzeń. Drugą część wniosków – dotycząca nowych zwolnień z opłat ZUS i dodatkowego postojowego – można składać od 30 grudnia.

Nastroje wśród pracowników pokazują zwiększający się niepokój. Co czwarty z respondentów badania ma obawy o utratę pracy. W pierwszych 10 branżach z obu grup powtarzają się prawie wszystkie wskazania, więc nie można postawić stanowczych wniosków.

Względnie bezpiecznie czują się pracujący w administracji państwowej, IT oraz przy pracach badawczo-rozwojowych. Natomiast wśród odczuwających największe zagrożenie utratą pracy wyraźnie widać na trzecim miejscu pracowników gastronomii, a na dalszych: ludzi z branży turystyki i hotelarstwa, a także sektora kultury i rozrywki.

– Przyszłość jest niepewna zarówno z punktu widzenia pracowników, jak i pracodawców. Prowadząc firmę i odpowiadając za jej trwanie zawsze opieramy się na doświadczeniach, wiedzy i planowanych przedsięwzięciach. Obecnie planować można niewiele. Niepewny grunt jest teraz rzeczywistością dla nas wszystkich, co sprawia, że bezpieczeństwo zatrudnionych osób zawsze będące priorytetem przedsiębiorców, jest jeszcze trudniejsze do osiągnięcia niż dotychczas – mówi Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne, pomysłodawczyni badania. – Relacje, jakie budujemy z naszymi ludźmi, dostawcami i klientami mają ogromną wagę. Teraz jesteśmy wspólnie odpowiedzialni za nasze reakcje na to, co gotuje nam natura. Warto wytężyć swoje siły i zawalczyć o wspólną przyszłość, opartą o prawdziwe i otwarte rozmowy. Zawsze w grupie łatwiej poszukać pomysłu, rozwiązania problemów. Takie rozmowy pozwalają pracownikom odkryć ukryte talenty i pokazać pracodawcom swoje zaangażowanie inaczej niż zwykle. – dodaje i przypomina, że los pracownika prywatnej firmy jest spleciony z losem pracodawcy. Przedsiębiorcom, a szczególnie właścicielom firm rodzinnych, z pewnością nie brakuje motywacji, bowiem jak pokazały wiosenne badania Fundacji Firmy Rodzinne dla 83% z nich firma to jedyne źródło utrzymania rodziny.

Optymizmu dodaje natomiast postawa konsumentów, którzy deklarują wsparcie dla branż najbardziej dotkniętych negatywnymi konsekwencjami pandemii koronawirusa.

Solidarność była domeną lepiej wykształconych konsumentów, nie ma natomiast wiele wspólnego z dochodami, ponieważ także wśród zarabiających najmniej znajdujemy sporą grupę osób deklarujących wspieranie przedsiębiorców.

Warto zauważyć, że deklarowane wsparcie konsumentów dla biznesu w czasie pandemii bardzo mocno skupione jest wokół codziennych czynności, tj. robienia zakupów czy korzystania z usług, z których korzystaliśmy jeszcze przed wprowadzeniem obostrzeń. Należy też pamiętać, ze wsparcie wsparciu nie równe i o możliwości otrzymania pomocy oraz jej skali decyduje specyfika danej branży – zwraca uwagę Piotr Zimolzak, wiceprezes zarządu w agencji badawczej SW Research, która wykonała badanie dla Fundacji Firmy Rodzinne. – Przykładowo, branża gastronomiczna cechuje się większą elastycznością (np. oferta na wynos lub w dostawie) niż branża hotelarska kulturalno-rozrywkowa, czy fitness, której funkcjonowanie jest mocno uzależnione od całej infrastruktur – wyjaśnia..

Natomiast 30% Polaków nie pomaga, z czego największa część (30%) nie poczuwa się do takiej odpowiedzialności, twierdząc, że to rola rządu. Tymczasem działania rządu wcale nie są oceniane dobrze. Co godne odnotowania i ciekawe – nie ma większego znaczenia, czy oceniają ci, którzy przy pierwszym lockdownie stracili pracę, czy ci, którzy ją zachowali.

Rozpoczynający się etap wsparcia może dawać nadzieję przedsiębiorcom, jeśli weźmiemy pod uwagę, że branże, które również w ocenie zwykłych Polaków zasługują na wsparcie, znalazły się w programie. Kryteria dotyczące spadku obrotów w określonych okresach również są zgodne z sugestiami respondentów. Na uwagę rządu zasługuje natomiast kwestia zatrudniania w firmie. Wprawdzie liczba zatrudnionych nie ma takiego znaczenia, jak przy poprzednich rundach pomocy, to należy zastanowić się, czy pomoc należy się tylko pracownikom, czy – najogólniej rzecz biorąc – zatrudnionym. Dla respondentów była to istotna różnica.

###

Więcej informacji udzielają:

Katarzyna Gierczak Grupińska

Prezes Fundacji Firmy Rodzinne

Tel. 0048 500 297 097

email: kasia@ffr.pl

 

Konrad Bugiera

Członek Rady w Fundacji Firmy Rodzinne

Właściciel w Konrad Bugiera Doradztwo Komunikacyjne

Tel. 0048 663 850 702

email: kb@konradbugiera.com, konrad@ffr.pl

Najmocniejsze marki rodzinne w Polsce. Jak podkreślają swój rodzinny charakter?

1 grudnia 2020

Fundacja Firmy Rodzinne, przygotowała raport o sposobach komunikacji, które są wykorzystywane przez marki najbardziej kojarzone z rodzinnością w Polsce. Wyniki analizy komunikacji 32 marek wskazanych przez respondentów ogólnopolskiego sondażu pokazują dwie strategie działania, które można uznać za skuteczne.

Wyróżnienie się jest kluczowe dla długotrwałego sukcesu firmy – co do tego nie ma dwóch zdań, natomiast eksperci marketingowi od lat spierają się w jaki sposób należy to robić. Skutecznym wyróżnikiem bezsprzecznie może być rodzinny charakter i tożsamość przedsiębiorstwa. Fundacja Firmy Rodzinne, która publikuje raporty poświęcone przedsiębiorczości, zapytała Polaków w ogólnokrajowym sondażu, jakie znają firmy rodzinne, a następnie – przy wsparciu kancelarii doradczej Konrad Bugiera Doradztwo Komunikacyjne – przeanalizowała jakich kanałów dotarcia do odbiorców używają one do podkreślenia swojego rodzinnego charakteru. Wnioski mogą być przydatne dla wszystkich, którzy chcą wiarygodnie wzmocnić swoją pozycję bazując na swoim dorobku.

– Rozpoznawana marka rodzinna oparta na pielęgnowanych przez dekady wartościach często jest wyjątkowo istotnym „skarbem” firmy, szczególnie w perspektywie sukcesji – zwraca uwagę Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinnej. – Warto przy tym nieco „odczarować” pojęcie sukcesji i oswoić przekonanie, że nie w każdym przypadku musi być ona przekazaniem przywództwa i odpowiedzialności w ręce młodszego pokolenia. Jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało z ust osoby, która działa na rzecz firm rodzinnych od 16 lat i sama jest współwłaścicielem firmy 2 pokoleniowej. Dobrze jest utrzymać Firmę w rękach rodziny jednak nie zawsze jest to takie proste i z góry przesądzone chociaż często przez założycieli po cichu planowane… – dodaje szeptem.

Rzeczywiście marka jest istotnym skarbem wizerunkowym, a wizerunek może przekładać się na sympatię i preferencje naszych klientów, co widać po tym, z jakim szacunkiem podchodzą do swojego rodowodu firmy, które utraciły swój rodzinny charakter. W zestawieniu najmocniejszych 32 rodzinnych marek jest 7 firm, które ponad wszelką wątpliwość rodzinne już nie są. Z tego jedna w pierwszej trójce.

Mowa o Solarisie, który od dwóch lat ma nowych właścicieli, nie związanych z rodziną Olszewskich, którzy firmę zakładali blisko 25 lat temu. Wysoko w zestawieniu jest również Wedel, który przechodził z rąk do rąk kilku właścicieli mających swoje siedziby za granicą. Cały czas jednak znajdujemy na stronie internetowej sekcję poświęconą firmowej historii, założycielowi i jego następcom, którzy prowadzili firmę do czasu jej nacjonalizacji.

Co działa najlepiej dla podkreślenia rodzinnego wizerunku? Nie ma jednej odpowiedzi, natomiast widać dwie strategie postępowania firm w tym zakresie.

– Pierwsze podejście możemy nazwać selektywnym i polega na wykorzystaniu jednego lub dwóch kanałów z dość dużą intensywnością. Drugie podejście to ekspansywne wykorzystanie możliwie dużej liczby kanałów informacyjnych w przekazie o rodzinnym charakterze – mówi Konrad Bugiera, właściciel w kancelarii Konrad Bugiera Doradztwo Komunikacyjne, koordynator zespołu zbierającego dane wykorzystane w raporcie. – W pierwszej piątce rozpoznawalnych marek mamy takie, które wykorzystują prawie wszystkie z możliwych kanałów komunikacji, a obok nich takie, które korzystają tylko z jednego lub dwóch. To znaczy, że dokonały słusznego wyboru – wyjaśnia.

Rekordziści, jeśli chodzi o komunikowanie rodzinnego charakteru to firmy z branży spożywczej. Najwięcej o swojej rodzinności mówią Grycan (1 miejsce w rozpoznawalności) – korzystający z 6 kanałów komunikacji, Koral (5 miejsce, 5 kanałów), Mokate (13 miejsce, 5 kanałów), Roleski (19 miejsce, 4 kanały) oraz Madej Wróbel (27 miejsce, 5 kanałów).

Tę intensywność widać najbardziej na witrynach internetowych firm rodzinnych. Autorzy raportu policzyli na ilu podstronach oficjalnej witryny znajdują się wzmianki o rodzinności. Najwięcej miały ich firmy Fakro (24) oraz Mokate (22), znacząco wyprzedzając pod tym względem całą resztę.

Czy komunikując rodzinność można liczyć na coś więcej niż tylko sympatię? Wcześniejsze badania Fundacji Firmy Rodzinne pokazują, że wiąże się to z wymiernymi korzyściami. Jedna trzecia Polaków deklaruje, że jest gotowa zapłacić nieco więcej, aby z dwóch porównywalnych produktów kupić ten, który pochodzi z firmy rodzinnej. Ile? Ponad połowa z nich mówi, że jest gotowa na cenę wyższą o 5-10%, a co piąty – może dopłacić nawet 20%.

Czy Polacy rozpoznają jako rodzinne tylko firmy, które wytwarzają produkty konsumenckie? Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się tak wydawać, to w zestawieniu znalazły się także firmy z rynku B2B. Są nimi Blachy Pruszyński, PBG, Kulczyk Investments oraz wspomniany już wcześniej Solaris. Czy w relacjach między firmami rodzinność ma takie samo znaczenie, jak w przypadku sprzedaży produktów końcowemu odbiorcy? Komentatorzy raportu przyznają, że tak właśnie jest. Co więcej – ostrożne podejście firm rodzinnych do ryzyka i planowanie w długoterminowej perspektywie czynią z nich wiarygodnych partnerów dla banków i inwestorów, a to może przekładać się na korzystniejsze warunki finansowania inwestycji. 

W Banku Pekao firmy rodzinne to jeden z kluczowych segmentów klientów. Dla Pekao fakt, że udziałowcami są polscy przedsiębiorcy i ich rodziny jest ważny z punktu widzenia wiarygodności firmy oraz ciągłości prowadzonego biznesu. Takie firmy są często przekazywane z pokolenia na pokolenie. W Pekao możemy pochwalić się współpracą z firmami rodzinnymi, które funkcjonują już kilkadziesiąt lat. Niezwykle istotne jest również osobiste zaangażowanie właścicieli i ich rodzin w prowadzoną działalność. Takie firmy potrafią osiągać spektakularne sukcesy biznesowe i niejednokrotnie promują Polskę na arenie międzynarodowej – komentuje Piotr Górski, dyrektor departamentu zarządzania sprzedażą w pionie MŚP Banku Pekao. Bank jest partnerem tegorocznego raportu.

Długoterminowe korzyści, na jakie nastawiają się firmy rodzinne i wynikające z tego podejście sprawia, że również bankom zależy na tym, aby przekazanie firm sukcesorom przebiegało należycie.

Firmy rodzinne są nastawione na budowanie wartości i rozwój w horyzoncie długoterminowym przez co są stabilnym i atrakcyjnym klientem dla Banku Pekao i banków w ogóle. W Polsce firmy rodzinne znajdują się obecnie u progu sukcesji. To przedsiębiorstwa tworzone często 30 lat temu na początku transformacji. Teraz przyszedł w nich czas na zmianę pokoleniową lub sprzedaż firmy nowemu właścicielowi. To złożony proces i często obserwujemy, że firmy mają trudności z efektywną sukcesją. Dlatego wspieramy naszych klientów, oferując im doradztwo i rozwiązania w tym zakresie – zauważa Marek Majsak, dyrektor departamentu klientów korporacyjnych w Banku Pekao.

Raport „Najmocniejsze marki rodzinne w Polsce” powstał dzięki Partnerom, którymi są: Bank Pekao S.A., kancelaria prawna Filipiak Babicz, Egon Zehnder, kancelaria prawna Wardyński i Wspólnicy.

###

Nota metodyczna:

Opisywany raport opiera się na dwóch etapach badań. Pierwszy etap to ogólnopolskie badanie ilościowe, w którym respondenci zostali poproszeni o wymienienie z pamięci pięciu nazw rodzinnych firm oraz odpowiedź na pytania o opinie związane z podstrzeganiem rodzinnego charakteru przedsiębiorstw.  Badanie odbyło się na próbie N=1004, dobranych z panelu SWPanel w sposób zapewniający reprezentatywność pod względem podstawowych zmiennych demograficznych. W badaniu ilościowym wskazane zostały 32 marki rodzinne, wymienione spontanicznie przez przynajmniej 1% respondentów. W odniesieniu do nich przeprowadzona została analiza treści w internecie pod kątem komunikowania rodzinnego charakteru firmy. Analizowano 7 elementów: logo, stronę internetową – stronę główną i podstrony, produkty, wygląd siedziby, treści w mediach społecznościowych, wypowiedzi medialne osób związanych z marką.

Analizę przeprowadził zespół kancelarii doradczej Konrad Bugiera Doradztwo Komunikacyjne. W raporcie znalazły się najistotniejsze odkrycia I wnioski płynące z tej analizy.

O Fundacji Firmy Rodzinne:

Fundacja Firmy Rodzinne to organizacja społeczna, która bezinteresownie wspiera firmy rodzinne, tworząc przestrzeń dla wzajemnej wymiany doświadczeń oraz integracji środowiska rodzinnych przedsiębiorców.

Co robi Fundacja Firmy Rodzinne? Co tworzy?

Buduje markę parasolową “Drzewko Firma Rodzinna”, która skupia niemal 1.000 przedsiębiorstw aktywnie komunikujących swoją rodzinność. www.drzewko.org

Prowadzi w Polsce międzynarodowe działanie Early Warning Europe, w którym 120 przedsiębiorców i specjalistów – Mentorów EWE dyskretnie i bezpłatnie pomaga innym przedsiębiorcom, którzy wpadli w biznesowe tarapaty.

W ramach projektu RescEWE w Fundacji powstają rekomendacje zmian w kształceniu przedsiębiorczości dla Unii Europejskiej – tak, aby zwiększyć udział nauczania kompetencji związanych z wychodzeniem z kryzysu.

Organizuje spotkania mentoringowe w firmach rodzinnych. Projektuje I realizuje warsztaty oraz spotkania edukacyjne dla przedsiębiorców.

Upowszechnia kulturę pracy przyjazną zdrowiu oraz działaniom profilaktycznym w ramach Zdrowej Firmy Rodzinnej.

Organizuje nieoczywiste wydarzenia dla przedsiębiorców, których myślenie wykracza poza granice jednego pokolenia i kraju – Kongres Pokoleń oraz Festiwal Kompetencji Przyszłości.

Aktywnie i uparcie tworzy społeczność Firm Rodzinnych, którym zależy na odpowiedzialnym podejściu do siebie oraz do otoczenia. Na każdym kroku podkreśla znaczenie środowiska i konieczność poszanowania Ziemi – tak, aby nadchodzące pokolenia także mogły korzystać z jej dobrodziejstw.

Fundację Firmy Rodzinne nieustannie wspierają Mecenasi: YES Biżuteria, GELG, ENEL-MED, Blachy Pruszyński, Maxim, Biofarm, Mokate, Pekabex, Majster-Pol, GoWork, Olivia Business Centre.

###

Więcej informacji udzielają:

Katarzyna Gierczak Grupińska

prezes zarządu

Fundacji Firmy Rodzinne

kasia@ffr.pl

500 297 097

www.ffr.pl

Konrad Bugiera

członek rady Fundacji Firmy Rodzinne

właściciel Kancelarii Doradczej Konrad Bugiera Doradztwo Komunikacyjne

kb@konradbugiera.com

konrad@ffr.pl

663 850 702

Przedsiębiorczość na pokolenia, rodzinny charakter firmy wyjątkowym atutem na dobre i złe czasy.

21 maja 2020

Fundacja Firmy Rodzinne tuż przed ogłoszeniem stanu epidemii zrobiła badanie opinii dotyczące rozpoznawalności polskich rodzinnych marek. Czy najbardziej rozpoznawalne firmy rodzinne będą korzystać ze swojego atutu wizerunkowego i pomoże im to prędzej uporać się z kryzysem? Zdaniem naukowców badających zachowania konsumenckie po zakończeniu kryzysu finansowego, z jakim mieliśmy do czynienia w końcówce pierwszej dekady XXI w., konsumenci w takich okolicznościach zwracają się znacząco ku lokalności i gospodarczemu patriotyzmowi. Czy teraz ta prawidłowość się powtórzy?

W ogólnopolskim badaniu, przeprowadzonym na grupie ponad tysiąca Polaków, reprezentatywnej pod względem wieku, płci i miejsca zamieszkania, najbardziej rozpoznawalnymi firmami rodzinnymi okazały się Grycan, Black Red White oraz Solaris notujące spontaniczną rozpoznawalność na poziomie przekraczającym 10%. Tuż za nimi uplasowały się Komputronik i Koral.

Co to znaczy, że rozpoznawalność jest spontaniczna? Ankietowani sami z pamięci wymieniają tę markę, bez podpowiedzi w postaci listy nazw, które należy rozpoznać. To oznacza, że praktycznie co dziesiąty z Polaków zna marki z pierwszych miejsc zestawienia.

Najbardziej rozpoznawalne marki rodzinne w Polsce

Dlaczego mówimy o markach rodzinnych, a nie wyłącznie o firmach rodzinnych? Bo niektóre z wymienionych nazw to marki o rodzinnym rodowodzie, ale nie należące już (czasem nawet od dawna) do konkretnej rodziny lub rodzin.

Okazuje się więc, że skojarzenia z rodzinnością są bardzo trwałe – co widać na przykładzie Solarisa, a jeszcze bardziej – Wedla czy Bliklego.

Wiele z wymienionych firm ma swój początek w latach transformacji ustrojowej, niektóre powstały jeszcze przed upadkiem komunizmu w Polsce jako zakłady rzemieślnicze. Teraz przeżywają trudny czas w związku z epidemią koronawirusa, a niektóre popadły w bolesne kłopoty w związku z perturbacjami sukcesji oraz przeciwnościami losu.

Czy rodzinny wizerunek może pomóc w wychodzeniu z kryzysu?

– Dla 57% Polaków informacja, że dany produkt lub usługa pochodzą od firmy rodzinnej jest wyraźną zachętą do zakupu. A zatem – w interesie samych przedsiębiorców jest pokazanie swojej rodzinności – mówi Konrad Bugiera, ekspert ds. PR i komunikacji.

Warto zwrócić uwagę, że firmy, które kupiły spółki od polskich rodzinnych przedsiębiorców – nowi właściciele – wcale nie odcinają się od rodzinnego rodowodu ich marek – uważają, że to kapitał mający jednak dużą wartość historyczną i wizerunkową, choć trudny do wyceny.

Teraz to szczególnie ważna cecha, ponieważ od decyzji zakupowych Polaków często będzie zależało „być czy nie być” wielu przedsiębiorstw. Polskie firmy rodzinne – małe i duże – bez zaplecza, jakie mają ich zachodni konkurenci, w tym międzynarodowe korporacje – potrzebują teraz wsparcia klientów i mądrych zakupów.

– W efekcie rozkręcającego się właśnie kryzysu gospodarczego, Polacy w najbliższych miesiącach zarobią znacząco mniej niż w ostatnich latach, więc tym bardziej rozważnie będą podejmować decyzje o tym, gdzie i u kogo wydadzą swoje pieniądze – mówi Konrad Bugiera

Jak pomóc Polakom w ich decyzjach zakupowych?

Znak Drzewko Firma Rodzinna jest już dziś rozpoznawany przez większość Polaków. Powstał jako efekt wielu spotkań, które Fundacja Firmy Rodzinne przeprowadziła z rodzinnymi przedsiębiorcami w całej Polsce. Wspólnie szukali oni znaku, który będzie pozwalał nabywcom odróżnić produkty rodzinne od pozostałych, a przy tym będzie wyrażał wartości wyznawane przez posługujących się symbolem „Drzewka” przedsiębiorców. Te wartości to: tradycja, uczciwość i odpowiedzialność na pokolenia.

Dzisiaj znak jest używany na produktach, siedzibach, materiałach reklamowych czy służbowych samochodach prawie 1000 firm. A według naszych szacunków wszystkich firm rodzinnych jest w Polsce ostrożnie licząc ponad 220 tys.

Dlaczego rodzinna przedsiębiorczość jest taka ważna?

Firmy rodzinne są zakładane na dłużej z myślą o kolejnych pokoleniach oraz o przekazaniu dorobku i związanej z nim odpowiedzialności. Z nadzieją, że przedsiębiorczość to sposób na dorosłe i odpowiedzialne życie potomnych.

– To przedsiębiorczość „na pokolenia” – mówi Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne i współwłaścicielka firmy rodzinnej z branży obróbki metali. – Tak długa perspektywa ma ogromny wpływ na sposób myślenia, ocenę ryzyka i odwagę podejmowania trudnych decyzji nie tylko dla siebie samych, ale i dla współpracowników, dostawców, klientów. Szanujmy przedsiębiorców rodzinnych, bo swoim życiem i pracą pokazują jak bardzo są zdeterminowani by przetrwać, szczególnie dzisiaj, aby utrzymać naszą gospodarkę oraz zachować przy życiu marzenia, którym tak wiele poświęcili.

-Odpowiedzialność na pokolenia to również troska o naturę i jej skończone zasoby. Fundacja Firmy Rodzinne bardzo poważnie traktuje budowanie świadomości właścicieli firm rodzinnych w temacie „zielonej odpowiedzialności”. Jesteśmy przekonane, że produkty i usługi, które powstają z poszanowaniem natury będą wybierane przez świadomego konsumenta – dodaje Eleni Tzoka Stecka z Fundacji Firmy Rodzinne.

Przedsiębiorczość to coś więcej niż biznes. Biznesów można mieć wiele, a przedsiębiorcą po prostu się jest, a wyraża się to w działaniu – takim, które pozwala zaoferować podpisaną swoim nazwiskiem wartość.

Prawdziwych przedsiębiorców, czyli takich, którzy mają odwagę by podjąć ryzyko zatrudnienia innych ludzi jako pracowników, jest bardzo niewielu. To nieco ponad 1% wszystkich Polaków. A dają pracę większości dorosłych w naszym kraju. Rodzinni przedsiębiorcy to ok. 44% z nich.

W dobie pandemii widzimy też jak przy ograniczonym ruchu lotniczym i samochodowym w szybkim tempie odradza się nasze środowisko naturalne. Decydując się na zakupy od lokalnych dostawców, z których duża część to firmy rodzinne – troszczymy się też o środowisko, a same rodzinne firmy zdaniem Polaków też są zdecydowanie bardziej skłonne do dbania o otoczenie.

Patriotyzm gospodarczy ważniejszy teraz niż kiedykolwiek

Zwolnienie z ZUS, dotacje, pożyczki, świadczenia postojowe – wszystkie elementy tarczy antykryzysowej są ważne. Natomiast na pewno nie wystarczą, by Polskie Firmy się utrzymały w dłuższym czasie. Przetrwanie przedsiębiorstw może zapewnić tylko sprzedaż ich produktów i usług. Nawet najlepszy program pomocowy nie zastąpi przychodów ze sprzedaży, a już na pewno nie na dłuższą metę.

Wszystko mija, Covid też! Ważne jest, abyśmy mieli komu sprzedawać i od kogo kupować, utrzymując funkcjonowanie naszych firm – zwraca uwagę Katarzyna Gierczak Grupińska. – Wszyscy powinni zdawać sobie sprawę, że większość przychodów ze sprzedaży jest przeznaczana na najważniejsze koszty – głównie wynagrodzenia, od których odprowadzane są podatki, z których państwo utrzymuje m.in. służbę zdrowia, przedszkola, szkoły, wypłaty emerytur dla seniorów, utrzymanie infrastruktury, opiekę społeczną, straż pożarną, budżety miast i gmin, renty osób niepełnosprawnych… można jeszcze długo wymieniać. Więc proszę sobie wyobrazić, jak wiele od przedsiębiorców zależy… i samemu zdecydować czy warto naszych przedsiębiorców wspierać…– podsumowuje szefowa Fundacji Firmy Rodzinne.

Przedsiębiorcy rodzinni rozczarowani rządową pomocą w obliczu kryzysu

10 kwietnia 2020

Informacja prasowa, Poznań/Warszawa 10 kwietnia 2020 r.

W badaniu opinii przeprowadzonym przez Fundację Firmy Rodzinne wśród ponad 200 przedsiębiorców, przeważająca część z nich przyznała, że jest rozczarowana pomocą ze strony rządu, jednak chce skorzystać z zaoferowanej pomocy, bo każda pomoc jest potrzebna w obecnej sytuacji. Choćby po to, żeby ograniczać straty w obliczu niechybnego bankructwa, przed którym stoi prawie co dziesiąty z przedsiębiorców, którzy wzięli udział w badaniu. Niestety urzędy państwowe nie pomagają. Co siódmy przedsiębiorca twierdzi, że ZUS i urzędy skarbowe utrudniają zdobycie koniecznego wsparcia.

 

Łącznie 207 przedsiębiorców odpowiedziało na pytania zadane przez Fundację. Ogromna część z nich spodziewała się po obecnej władzy znacznie więcej pomocy. Łącznie 83% przedsiębiorców nie jest usatysfakcjonowana pomocą. Z tego 35% twierdzi, że nie zostali uwzględnieni w rządowych planach.

Co nie zmienia faktu, że duża część przedsiębiorców zamierza skorzystać z pomocy, bo liczy się teraz każdy grosz. Nawet jeśli ktoś już podjął decyzję, by pożegnać się z biznesem – rządowe wsparcie może mu pomóc zminimalizować straty. W takiej sytuacji jest prawie co dziesiąty z badanych przez Fundację Firmy Rodzinne.

Tym, co blokuje przedsiębiorców w efektywnym pozyskiwaniu niezbędnej pomocy jest niejasny sposób sformułowania przepisów. Spośród tych, którzy przeczytali samodzielnie akty prawne (17% ogółu badanych) składające się na tzw. tarczę antykryzysową, zaledwie 2% twierdzi, że są one sformułowane w sposób klarowny.

Niestety dla wyraźnej większości przedsiębiorców treść przepisów jest niejasna.

W trudnej sytuacji nie pomagają też urzędy, które mają kluczowy wpływ na realizację rządowej pomocy. Co siódmy przedsiębiorca zetknął się z zachowaniem utrudniającym uzyskanie pomocy po stronie ZUS i urzędów skarbowych.

Na tle urzędów dobrze wypadają banki. Zdaniem więcej niż co dziesiątego z badanych przedsiębiorców banki samodzielnie wyszły z propozycją pomocy w trudnej sytuacji.

– Abstrahując od tego, czy rząd może przeznaczyć więcej pieniędzy na pomoc firmom, koniecznie należy zwrócić uwagę na to, że nie może pozostawiać przedsiębiorców i urzędników państwowych w dezorientacji. Przytłaczający jest brak reakcji ze strony urzędów po kontakcie podjętym przez przedsiębiorców. W ślad za nowymi przepisami powinna iść szeroko zakrojona kampania informacyjna, która pomogłaby firmom, ich działom księgowym, biurom rachunkowym, czy innym doradcom we właściwej interpretacji przepisów i jak najszybszym uzyskaniu pomocy. Tymczasem nadal wiele firm nie ma pewności, czy mają szansę skorzystać z propozycji rządu czy nie – ocenia Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne. – A jeśli rząd nie ma wystarczających mocy i kompetencji, powinien skorzystać ze wsparcia organizacji pozarządowych takich jak nasza – przeszkolić nas i wyposażyć w odpowiednie środki finansowe do podawania tych informacji dalej. Mamy za sobą 3 lata doświadczenia w ogólnoeuropejskim programie pilotażowym Early Warning Europe. W tym czasie zbudowaliśmy sieć ponad 120 mentorów, którzy z całą pewnością są w Polsce najlepszymi specjalistami w zakresie wspierania przedsiębiorców w kłopotach i ich potencjał rząd mógłby wykorzystać – pointuje szefowa poznańskiej fundacji.

NOTA METODYCZNA:

W badaniu udział wzięło 207 przedsiębiorców, z tego większość (76,3%) to firmy rodzinne. Odpowiedzi zbierane były w terminie od 30 marca do 10 kwietnia 2020 r. metodą kwestionariusza online. Firmy przedsiębiorców, którzy odpowiedzieli na ankietę działają w 27 różnych branżach, z czego największa część (23,2%) to branża usługowa, produkcja (10,8%), budownictwo (9,4%) oraz handel hurtowy (5,9%). Pod względem wieku, największa część ankietowanych prowadzi firmy w wieku powyżej 21 lat.

Wybrane opinie uczestników ankiety pozostawione w rubryce na otwarte sugestie (uwaga! pisownia oryginalna):

UWAGI związane z TARCZĄ ANTYKRYZYSOWĄ:

– Propozycja całkowitego pokrycia pensji pracowników, którzy poszli na L4 i zostawili przedsiębiorcę, zamiast działać wspólnie i pomóc poprzez np. wybieranie urlopów. W innych Państwach np. pracownicy mają wolne, ale godziny, których teraz nie przepracują będa musieli odpracować.

– Tarcza w niczym nie zabezpiecza przedsiębiorców, którzy z dania na dzień stracili wszelką możliwość prowadzenia działalności gospodarczej tak jak np. w naszej branży eventowej. Co najwyżej przedłuża tylko agonię firm.

– nie rozumiem idei wsparcia płac firm identyczną kwotą niezależnie od spadku obrotów na poziomie 15% czy 100%

– Pożyczka 5000 zł – rewelacja, wystarczy na część miesięcznej pensji jednego pracownika :). Postojowe 2080 zł jednorazowo płatne – rewelacja, rozwiązuje wiele problemów. Opłacanie składek ZUS – jak spełnisz skomplikowane warunki. Jednym słowem jaja sobie robią.

– Martwi mnie to, co czytam w mediach, że średni i duzi przedsiębiorcy np. z branży odzieżowej, oceniają, że tarcza jest dla nich za słaba. Co oznacza, że niebawem muszą zacząć masowe zwolnienia. Wydaje mi się, że priorytetem rządu powinna być hibernacja gospodarki na wzór brytyjski. Czyli zamrozić w jak najlepszej formie, żeby po epidemii rozmrozić ją w stanie najbardziej zbliżonym do wyjściowego. Jeśli przybędzie nam milionów bezrobotnych, obawiam się, że nie będzie to możliwe. Ludzie nie będą mieli pieniędzy na konsumpcję. Dlatego uważam, że także dużych pracodawców, mimo że sam nim nie jestem, tarcza powinna mocniej wspierać.

– Brak zaufania do działań rządu, brak przygotowania do kryzysu, działania mają charakter polityczny a nie przemyślany, kłamstwa, próby cenzury , fałszowanie danych – rząd do natychmiastowej wymiany. Nawet jeżeli w tarczy antykryzysowej są pozytywne elementy to rząd doprowadził do tego, że całkowicie mu nie ufam.

– to jest tarcza zwiększająca dług publiczny – czyli pożyczka – pomimo kontynuowania transferów społecznych, czyli np 500+, które powinny być zawieszone na czas kryzysu. Skończymy z długiem i większym opodatkowaniem przedsiębiorców i osób pracujących.

 – Uważam, że jest to tylko polityczna próba uzyskania poklasku, a nie realna pomoc. Dlatego raczej zamknę firmę niż skorzystam z pomocy. Boję zemsty urzędniczej za skorzystanie z pomocy.

 

UWAGI związane z FUNKCJONOWANIEM INSTYTUCJI (ZUS, US, banki, ubezpieczenia, leasing):

– PKO Leasing przyjął moje wnioski do rozpatrzenia, nie wiem z jakim wynikiem, ale nie pobrali żadnych opłat. Jak na razie zachowali się bardzo elegancko.

– Brak możliwości kontaktu z ZUS, znowu na łasce interpretacji urzędnika, bo przepisy niejasne.

– Urzędy Celno Skarbowe nie wstrzymały trwających miesiącami kontroli.

– Wszystko jest dziurawe. Nikt nie patrzy na to ze marzec w branży turystycznej I nie tylko to porażka i strata – wszyscy chcą odraczać płatności od kwietnia lub maja a co z marcem ? Obroty spadły przecież w większości firm z tej branży o 50 % jak i więcej . Brak gotówki na tu i teraz . Odraczane są jedynie przyszłe płatności a nie bieżące – tylko po co mi odroczenie płatności za prąd i gaz u za kwiecień skoro i tak nic nie produkujemy od połowy marca .

– urzędnicy pochwani w domach mają pewną pensję…. a my?

– Przepisy są niejasne, decyzje odnośnie ZUS’u mają być wydane… do lipca, czyli w przypadku decyzji negatywnej, powstaje dług. Powinien istnieć jednolity schemat informacji : dla kogo, kiedy rozpatrywany, jakie są konkretnie warunki brzegowe, kto może a kto nie może przystąpić, termin obowiązywania itd.

###

 

Więcej informacji udziela:

Katarzyna Gierczak Grupińska

prezes Fundacji Firmy Rodzinne

kasia@ffr.pl

+48 500 297 097

Konrad Bugiera

członek Rady Fundacji Firmy Rodzinne

kb@konradbugiera.com

+48 663 850 702

Przedsiębiorcy wołają o pomoc: dla 83% z nich firma jest jedynym źródłem utrzymania rodziny

18 marca 2020

Informacja prasowa, Poznań/Warszawa 18 marca 2020 r.

Zapytaliśmy przedsiębiorców o stan ich firm w obliczu blokady gospodarczej związanej ze stanem zagrożenia epidemią koronawirusa. Wyniki ankiety są zatrważające. Dla 83% przedsiębiorców firma jest jedynym źródłem utrzymania rodziny, a ponad połowa biznesów nie jest w stanie przetrwać dłużej niż miesiąc bez konieczności zwalniania pracowników. Najważniejsze wyniki badania zostały przekazane Ministerstwu Rozwoju, które pracuje nad tzw. pakietem osłonowym dla przedsiębiorstw.

W odpowiedzi na nasz apel, przez niewiele ponad sześć godzin na ankietę o stanie zagrożenia blokadą gospodarczą odpowiedziało 911 przedsiębiorców ze wszystkich województw, należących do wszystkich klas wielkości firm – mikro, małych, średnich i dużych. Takich przedsiębiorstw jak uwzględnione w ankiecie w całej Polsce są setki tysięcy.

– Zapytaliśmy przedsiębiorców, w jakim stopniu są gotowi stawić czoła ograniczeniom aktywności gospodarczej, jakie wynikają z aktualnego stanu zagrożenia epidemią. Liczymy na to, że urzędnicy w Ministerstwie Rozwoju wezmą wyniki ankiety do serca i przygotują plan, który pomoże uratować jak najwięcej firm, a co za tym idzie – byt rodzin wielu właścicieli, a także rodzin pracowników – mówi Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinnej, która zainicjowała badanie wspólnie z polskim naukowcem współpracującym z Uniwersytetem Stanforda w USA, Robertem Kowalskim.
Firma podstawą bytu rodzin 83% przedsiębiorców

Ogromna większość przedsiębiorców przyznała w ankiecie, że firma jest jedynym źródłem utrzymania ich rodziny. To zdanie wypowiedziane częściej niż przez co ósmego przedsiębiorcę.

Firmy nie mają gotówki na przetrzymanie dłuższego kryzysu

Jak wynika z odpowiedzi ankietowanych przedsiębiorców, ponad połowa z nich nie utrzyma swoich firm przez dłużej niż miesiąc bez konieczności zwolnienia części personelu.
Przedłużenie blokady zmusi przedsiębiorców do dużych zwolnień

Jeśli ograniczenie aktywności gospodarczej potrwa dłużej niż do końca marca, to w obliczu obniżonych zamówień wiele firm nie przetrzyma kolejnego miesiąca. Porównując konieczność przeprowadzenia zwolnień na koniec marca i na koniec kwietnia widać, że przedłużenie blokady sprawi, że podwoi się liczba firm, które zwolnią wszystkich, a także o połowę zmniejszy się grono przedsiębiorców, którzy na ten moment twierdzą, że do końca marca nie zwolnią nikogo.

Praca zdalna nie dla wszystkich

Poza tym, że dla ponad 40% firm praca zdalna nie stanowi żadnej alternatywy, to trzeba wziąć również pod uwagę, że 60% ankietowanych w ogóle nie ma możliwości dostarczenia swoich produktów i usług bez kontaktu z klientem. To oni są najbardziej zagrożeni kryzysem.

Co może pomóc przedsiębiorcom? Zwolnienie z opłat

Najwięcej wskazań w kwestii efektywnej pomocy dla przedsiębiorców zebrało zwolnienie z opłat zusowskich. Życzyłoby sobie tego ponad 80% ankietowanych. O 20 punktów procentowych mniej zebrało wskazanie zwolnienia z podatków, a trzecie miejsce z satysfakcjonujących przedsiębiorców rozwiązań zajęło dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników na czas „chorobowego”. O ile w normalnych okolicznościach opłacanie przez pierwsze 33 dni nieobecności chorobowej pracownika jest dyskusyjne, ale nie przygniatające przedsiębiorców, to w sytuacji, kiedy duża część załogi może wziąć zwolnienie – może doprowadzić nawet do niewypłacalności.

– Jako pierwszą z rekomendacji dla rządu sugerujemy zarządzenie przejęcia przez ZUS wypłat dla pracowników na chorobowym już od pierwszego dnia. W tej chwili przedsiębiorca za taką nieobecność musi płacić podwójnie: składkę do ZUS i wynagrodzenie dla pracownika, choć praca wykonywana nie jest, a nawet potrójnie, gdy do wywiązania się z kontraktów potrzeba zatrudnić kogoś na zastępstwo lub zapłacić innemu pracownikowi nadgodziny – zwraca uwagę Katarzyna Gierczak Grupińska. – W obecnym czasie może to być jedna z głównych przyczyn bankructwa wielu firm, szczególnie w branży produkcyjnej – dodaje.

###

Więcej informacji udziela:

Katarzyna Gierczak Grupińska
Prezes Fundacji Firmy Rodzinne
kasia@ffr.pl
‭+48 500 297 097‬‬‬‬‬‬‬‬‬

W załączniku znajdziecie opracowanie najważniejszych wyników badania.

Pozostań
z nami w kontakcie

Zapisz się do newslettera!